Gabinet domowy

Nie masz pieniędzy na operację plastyczną, która i tak może pójść nie tak ?

IMG_0818 a

              Cześć kochani.

               Chcecie być młode/młodzi jak tylko długo się da, ale wydaje się to Wam jakieś nieosiągalne? Wydaje się Wam, że tylko gruby portfel gwarantuje młodzieńczy błysk w oku? Portfel, otwierający wszystkie drzwi, za którymi królowie wypełniaczy szprycują taśmowo wszystkich, którzy zapłacą… ? To na pewno pomoże po trzydziestce, gdy jesteśmy jeszcze  jako tako młodzi, ale na dłuższą metę tylko zmienia twarz na inną. I pół biedy gdy na inną. Najczęściej mamy do czynienia ze zwyczajną potworkowatością. Nie szkoda kasy? Nie strach?

              Od początku tego bloga i początków mojego istnienia byłam sknerą jeśli chodzi o wydawanie na kosmetyki czy tym bardziej kosmetyczkę. Dwa razy byłam w takim saloniku kiedyś. Raz na masażu oczu, który miał je cudownie rozświetlić. Z jakimiś tajemniczymi kremami, i rytuałem w ciemni. Miło było, nie powiem, ale żeby mnie to oczy odmłodziło? Jakieś banialuki. Lepiej by było za te 200 zł kupić karmy dla zwierzaków i zawieźć do schroniska. No cóż. Za naiwność zapłacono. Drugi raz poszłam, za 600 zł wkłuć sobie botox. Cholera, 4 miesiące się nie marszczyłam, wow! Ale co dalej? Znów 600 zł? Tak co cztery miesiące? NO WAY. Bez sensu. Nie będę moich ciężko zarobionych pieniędzy wydawać na coś tak marnoefektywnego. I do tego niezabardzo zdrowego…jak się potem okazało.

I wiecie co? Znalazłam coś! Co daje radę. Na prawdę! Podnosi gębę i kosztuje parę chwil przyjemności przed lustrem. Ja pierniczę, to naprawdę działa. 0 złotych polskich, a efekty są. 

Już bardzo dawno zainteresowałam się ćwiczeniami mięśni twarzy, ale dopiero teraz postanowiłam regularnie ćwiczyć.

              Codziennie od miesiąca po 15 minut wykonuję „miny”, które pięknie prezentuje na wideo blogu Fumiko Takatsu. Wklepcie sobie ją na youtube.com i wyświetli się Wam szeroki wybór ćwiczeń twarzy, w zależności od problemu, jaki chcielibyście wyeliminować. Fumiko tłumaczy, że im częściej wykonujemy ćwiczenia tym efekt efektowny bardziej i widoczny szybciej. Ja się zawzięłam, wstaję codziennie o 15 minut wcześniej i tak jak nie jestem w stanie wyjść z łazienki bez umycia zębów tak nie wychodzę  stamtąd bez tych paru ćwiczeń. Już mam to w nawyku i jak dostrzegłam po miesiącu zmiany tak ćwiczę jeszcze bardziej z przyjemnością.

              Zrobiłam zdjęcie „przed” i za jakiś następny miesiąc zrobię i „po”. Już teraz widzę bardzo dużą różnicę, mam nadzieję, że na zdjęciu też będzie jasna. Sprawdzam to dla Was, czy wysiłki się opłacają i wygląda na to, że bardzo. Nie ma to jak metody nieinwazyjne i przyjemne. Wymagają jedynie konsekwencji, ale motywacja jest ogromna, kiedy zobaczycie pierwsze efekty. Ja przekonałam się na własnej gębie :)

              Ćwiczyć można nie tylko w łazience. Gdy opanujecie już swoje ćwiczenia to możecie wyprawiać je w samochodzie (nie wszystkie) czy przed telestworem albo nawet w pracy, jeśli macie taką gdzie nikt nie patrzy. Albo może i patrzeć ale musicie mieć wywalone na to co sobie o Tobie pomyślą :). Może być całkiem śmiesznie. Ja jestem w szoku pozytywnym!

*****

Wszystko co robię dla mojej urody,, a opisuję na stronach mlodosc3000.pl na mnie zadziałało. Musicie jednak pamiętać, że każdy organizm jest inny i różnie może reagować na radykalne czy łagodne zmiany. Dlatego też koniecznie porozmawiajcie ze swoim lekarzem o tym czy możecie bezpiecznie stosować dla siebie cokolwiek o czym tutaj przeczytacie.