Styl odżywiania

Koszty zdrowego stylu życia.

KOSZTY

Dzień dobry kochani…

Dzisiejszy artykuł będzie wstępem do krótkiej serii na temat kosztów zdrowego stylu życia.

               Porozwodzę nad tym niby strasznie drogim zdrowym żywieniem, które tak doskonale zachowuje młodość moją. Jak zobaczycie, jeśli tylko zdecydujecie sami sprawdzić na własnej skórze, zachowa również Waszą.

               O tym, że zdrowe życie jest drogie słyszę bardzo często. Znajomi, rodzina, przyjaciele…  teraz już się ze mnie nie wyśmiewają, że wpierdzielam trawę, ale i tak cały czas próbują usprawiedliwiać swój brak ochoty dla zmiany stylu życia i odżywiania, używając argumentu: „KOSZTY!!!! ŁO MATKO, ALE TE KOSZTY, MARGI!!!!”

              Że jak? Że jakie koszty? Mi drogo nie wychodzi a Wam się tylko wydaje…

Ok, trzeba oczywiście wiedzę o produktach zdrowych a tanich nabyć i to jest pewien proces. Wszystkim się wydaje, żejakoszty zdrowo, to zaraz tylko w sklepie ze zdrową żywnością. Ida do takiego i załama. Bo tam faktycznie wszystko co znacie kosztuje razy 3. Tylko pytanie czy jedynie tam i jedynie to należałoby kupować, żeby stać się piękniejszym, bo zdrowszym? No nie! Nawet tam, w tych sklepach są produkty dobijające Twoją urodę i nawet tam, w nich, są produkty mega zdrowe a tanie.

              Jak wiadomo nie jadam jaj, przetworów mlecznych i mięs i już jakiś czas temu, za moim przykładem poszła moja mama. O ile jeszcze czasami kupi jakieś zwłoki na zupę, tak pozostałe szynki, golonki i inne mięsiwa są już dla niej obojętne. Tak…, po czasie tak się dzieje… jeśli się umiejętnie na ten weganizm przechodzi… :) No więc będąc wczoraj z mamą w sklepie podeszłyśmy do lady mięsnej z ciekawości, zerknąć na ceny. No i co? I drogo. Strasznie. Dawno nie oglądałam cen na mięsnym, bo podchodzenie tam chociażby, do przyjemnych nie należy. Otworzyła mi się szczęka ze zdziwienia. Moja mama również, nagle, sama zaskoczona swoją reakcją mówi: „Jeju, jakie to wszystko drogie, całe szczęście, że już tego nie muszę kupować. Ile ja pieniędzy zaoszczędzam teraz!”

Tak, taka była reakcja.

              Będąc na diecie roślinnej przyzwyczajasz się do cen za kilogram typu 4 zł, 3 zł, 7 zł… do 17 za jakies egzotyki. I kiedy nagle widzisz wołowinę za 30 – 40 zł, czy lepszą jakościowo szynkę, bez syfu, za 100 zł to faktycznie można się ucieszyć. Za jednego kotleta można kupić 2 kilo pyr! Przy czym zdrowiej i bez okrucieństwa.

Moi kochani, sprawdzałam około rok temu solidnie koszty mojego zdrowego stylu odżywiania się. Zapisywałam dokładnie ile wydaję i na co, dzieląc wydatki na rzeczy zdrowe, niezdrowe, kosmetyki, chemię i leki.  Zliczałam wszystko przez dwa miesiące i wiecie ile dziennie mi wyszło średnio wydatku: 27, 40 zł!!!

27,40 złotych polskich!!!!!

              Już tłumaczę dlaczego: moje jedzenie to głównie węglowodany, niesmażone, nieprzetworzone, gotowane lub pieczone w piekarniku: ziemniaki, kasze. Tego jem dosyć sporo. Na pewno większości wydaje się to niemożliwe, że od tego się nie tyje. Przecież wszem i wobec słyszy się, że ziemniaki tuczą, makarony tuczą, chleby…. itd.

Węglowodany nie tuczą, tuczą tłuszcze i dodatki do nich. Ile kcal ma 100 gr ziemniaków? 70. Jak go polejesz sosem zaprawionym mąką, zrobionym na tłuszczu, to ile zaczyna mieć kcal? Łyżka oleju ma od 60 do 120 kcal. Jedna łyżka!

To samo kasze. Gryczana, 100 gram ugotowanej na przykład to 90 kcal. A z czym najczęściej te kasze jecie?

              koszty5Musimy w końcu zrozumieć, że węglowodany to nie tycie. Tłuszcze to tycie, tłuszcze te utlenione, podgrzane, ze smażenia, to jest dla ludzkiego organizmu trucizna. Tłuszcz zjadasz, tłuszcz nosisz. A najgorsze takie tłuszcze podgrzane połączone z węglowodanami. Tłuszcz baaaardzo utrudnia wchłanianiu cukrów z krwiobiegu do komórek. A jeśli się nie wchłonie, to wątroba zrobi co? Zamieni cukier na tłuszcz. I odłoży w fałdę… Na cięższe czasy…, które nigdy nie nadchodzą :)

              Ok, ale przecież lubimy poślizg. Jak jeśc same ugotowane, suche ziemniaki? A tłuszcze poza tym są nam również niezbędne. Co zrobić???

 

 

Na przykład awokado mamy. Zmiksujcie je z przyprawami jakie lubicie i z dodatkiem wody. Tak aby się papka zrobiła. I już mamy poślizg na ziemniaki, na kasze. Smarowidło na chleb. Doskonałe! Awokado ma dużo tłuszczów, ale nie są one wyizolowane i skondensowane. Poślizg jest, a w porównaniu, wagowo, z taką ilością oleju, który używamy do polania sałatki,  jak ilością awokado, ilość kalorii jest żadna. Ja wpierniczam w taki sposób codziennie jedno, półtora… Ostatnio Lidl sprzedaje za 2 zł sztuka… to nam się podoba… . Normalnie kosztuje 4 zł. Czy to jest dużo? Dwa batoniki, 4 puszki koli… W sumie to nawet nie wiem ile kola kosztuje.KOSZTY2

  • No więc jedząc raz dziennie mega porcję ziemniaków z poślizgiem i do tego warzywa… taka mega sałata ziemniaczana…, napycham żołądek po brzegi za jakieś 6 zł.
  • Rano, po przebudzeniu dwie szklanki wody i przez cały dzień dochodzi do 1,5 litra. 1,5 zł.
  • Sok z buraków lub marchwi, jabłek, kiwi… Szklanka kosztuje jakieś 4 zł. A daje kopa jak 2 kawy…
  • Potem powiedzmy owocowe mega śniadanie. U mnie jest to jakieś 6-8 bananów zmieszanych z czym akurat lubię: jarmuż, szpinak, sałaty różne, inne owoce. To jest tak napychające, że jesz do 14-stej. Jakieś 4 szklanki koktajlu po 300 ml. Około 10 zł.

I tyle. Wieczorem najczęściej już nie jestem głodna. Ta mega sałata z kartoflami czy komosą, kaszą czy fasolami tak zapełni, że organizm juz nie woła. A jeśli, to możne jakieś 3 kanapeczki z awokado i ogurasem kiszonym. Niewiele. Najciekawszą rzeczą jest to, że gdy zaczynasz się zdrowo odżywiać, to naprawdę nie potrzebujesz dużo jeść. Twój organizm dostaje wszystkie składniki odżywcze w dwóch głównych daniach i więcej nie woła. Słyszeliście na pewno, że osoby otyłe są najbardziej niedożywione, nie? No właśnie, sa otyłe bo jedzą puste kalorie, niewiele poza tym i są wiecznie głodni. Ślinią się na kotleta, bo są głodni, a ten ma dużo kalorii. Tyle, że puki nie dadzą witamin i minerałów organizmowi, ten będzie zawsze krzyczał o więcej. A oni płacić chorować i tyć.KOSZTY3

              Trzeba zamknąć to błędne koło. Kupować same warzywa, owoce, orzechy i wodę.  Mięso nie jest wykluczone, sery, czy jaja też nie. Tyle, że jedynie te od szczęśliwych zwierząt, zjadających najlepsze dla nich pokarmy i na Boga, nie codziennie! Kiedy spróbujecie, sami zobaczycie, że któregoś dnia rośliny zaczną Was zaspokajać, a wypełnienie węglowodanami, które dostarczają energii okaże się tanie jak barszcz. W dodatku nasze polskie produkty są dla nas najzdrowsze i najtańsze. Ciekawym jest jeszcze to, że takie jedzenie nawet codziennie, nigdy się nie nudzi, bo zawsze wariacja jest inna. Nigdy nie uda Ci się zrobić takiej samej potrawy. Zawsze będzie nowa. A jak zajrzysz w google co by znaleźć wegańskie przepisy, otwiera Ci się świat o wiele głębszy niż ten przy użyciu śmierci i cierpienia: mięso, mleko, jaja. (Jeszcze z eko farm ujdzie.)

              Wydaje się raczej, że…,  że jak nie mięso, to co? Wiecie, że ludy z niebieskich stref, czyli tych gdzie średnia życia odbiega od naszej, w kierunku długowieczności…do ponad 100… .  Wiecie, że te ludy jedzą mięcho i sery ze cztery razy na miesiąc? NA MIESIĄC! A my, w naszej strefie chorób i cierpienia i powolnego umierania w wieku 70 lat musimy codziennie… . Na śniadanie mięcho i sery, na obiad mięcho i sery, na kolację mięcho i sery. Niejedzenie odzwierzęcych, lub przynajmniej rzadkie spożywanie, wymaga otwarcia umysłu, który pozwoli na skompletowanie nowej wiedzy. Odzwyczajenie się od automatycznego stawania w kolejce do mięsnej lady pozwoli Ci na szybką przebieżkę miedzy warzywnym a kaszkowym. Wydasz znacznie mniej i nie wydasz na leki. A to kolejna szeroka rubryka… Organizm zawsze wystawia rachunek. Na razie czujesz się świetnie, albo już zaczynasz szwankować…. niestety, jeśli będziesz jadł źle, wkrótce zaczniesz i żyć źle. A cierpienia i niedomagania okropnie rysują się na twarzy. Wystarczy zerknąć w lustro kiedy chociażby boli Cie głowa.

              Moje wydatki na leki w ostatnich 4 latach: O zł. Słownie: zero.  Nie chodzę do lekarza. Robię raz na rok badania poziomów witamin, insuliny, elektrolitów i tyle. Dla samej siebie.

              Aby być pięknym i młodszym z wyglądu niż cała reszta w tym samym wieku jak Ty, musisz być zdrowy!!! Musisz. A zdrowie zaczyna się na talerzu. I jest tanie, kiedy dba się o nie z głową.

               Następny post będzie o moich śniadaniach, trochę przykładów i podpowiedzi. Od teraz zaczynam znów analizować wydatki. Będę wstawiać co jakiś czas uaktualnioną tabelę do Waszego wgladu. Sprawdzimy jak to teraz kosztuje… :)

Buziaki

*****

Wszystko co robię dla mojej urody a opisuję na stronach mlodosc3000.pl na mnie zadziałało. Musicie jednak pamiętać, że każdy organizm jest inny i różnie może reagować na radykalne czy łagodne zmiany. Dlatego też koniecznie porozmawiajcie ze swoim lekarzem o tym czy możecie bezpiecznie stosować dla siebie cokolwiek o czym tutaj przeczytacie.